W odcinkach 2418-2421

Darek i Agnieszka - 2421
Darek i Agnieszka - 2421

Norbert stał się pośmiewiskiem całej uczelni. Jakby mało mu było upokorzeń okazuje się, że Agata, która najbardziej z niego szydziła, kandyduje w wyborach na przewodniczącą samorządu uczelnianego. Przyjaciele sugeruje Norbertowi, żeby zgłosił swoją kandydaturę. Chłopak zapala się do tego pomysłu i, co więcej – wierzy, że wygra!

Norbert zachęca studentów, żeby głosowali na niego. Niektórzy dają mu do zrozumienia, że nie ma nic ciekawego do zaoferowania. Inni jednak są gotowi oddać na niego swój głos, żeby utrzeć nosa jego zarozumiałej kontrkandydatce. Agata dokucza Norbertowi i wyśmiewa jego pomysły na zdobycie wyborców. Bruno i jego dziewczyna uświadamiają mu, że bez poważnego programu nie ma szans na wygraną. Malwina wspiera go cennymi radami a nawet proponuje, że pomoże mu napisać program wyborczy. Oboje sprawdzają w Internecie plan kampanii Agaty i okazuje się, że dziewczyna nie chce likwidować Olimpu, lecz proponuje, żeby klub filmowy działał w jego ramach. Przyjaciele zwracają Norbertowi uwagę, że osiągnął to, czego chciał i nie musi już kandydować. Chłopak jednak nie zamierza się wycofywać...

Malwina ma pretensje do ojca, że przez niego Bruno został bez pracy. Prosi, żeby mu pomógł. Heblewski obiecuje coś załatwić. Jakiś czas później oznajmia Brunowi, że zatrudnia go u siebie - chłopak ma przejąć część obowiązków Seby…

Tomek znajduje w gazecie ofertę pracy dla prezentera telewizyjnego. Prosi Igora, żeby polecił go swojemu kumplowi, który organizuje casting. Igor tłumaczy bratu, że prawdziwą satysfakcję będzie miał dopiero wtedy, gdy samemu uda mu się coś osiągnąć.

Ziębowie proponują Tomkowi, żeby nieodpłatnie zamieszkał u nich do czasu, aż stać go będzie na coś własnego. Chłopak z wielką wdzięcznością przyjmuje ich ofertę. Wieczorem, rozgoszczony już w mieszkaniu swoich dobrodziei, ćwiczy przed jutrzejszym castingiem.

Kiedy Tomek czeka w kolejce na casting, w studiu pojawia się znany redaktor ze swoim synem. Bez ceremonii wprowadza syna do sali przesłuchań, nie zważając na protesty oczekujących. Nowak głośno wyraża swoje oburzenie i wzburzony opuszcza studio.

Wychodząc z castingu Tomek natyka się na dziewczynę, która kilka dni temu ukradła mu telefon. Żąda, żeby zwróciła mu jego własność. Dziewczyna niewiele sobie z tego robi. Wyjaśnia, że człowiek, który musi walczyć o przetrwanie, nie cofa się przed niczym. Młody Nowak odpuszcza, gdy do dziewczyny podchodzi rosły drab.

Weronika pokazuje Robertowi nagranie, które dostała od Sławka. Oznajmia ukochanemu, że mocno podkopał zaufanie, którym go darzyła. Robert przyznaje, że popełnił błąd. Zarzeka się, że nigdy nie donosił ani nie brał łapówek.

Następnego dnia Agnieszka, zamiast Weroniki, przychodzi porozmawiać z Robertem. Tadeusiak ukradkiem wręcza jej karteczkę z nazwiskiem człowieka, który ma potwierdzić jego niewinność, a być może nawet wskazać kreta w wydziale. Prosi Agnieszkę, żeby przekazała Weronice, że nie zrobił tego, o co jest podejrzewany.

Roztocka postanawia osobiście sprawdzić człowieka wskazanego przez Roberta. Jakiś czas później przychodzi do salonu tatuażu, którego szefem jest ów mężczyzna. Niestety nie zastaje go. Zostawia jego pracownicy numer do siebie dodając, że chce porozmawiać z nim o Tadeusiaku. Kobieta sprawia wrażenie, jakby nie było jej obce to nazwisko. Weronika wychodzi z salonu. Nie wie, że ktoś ją obserwuje…

Denirowski - przełożony Roberta mówi Roztockiej, że przesłuchał policjantów z wydziału, lecz nie dowiedział się niczego, co mogłoby pomóc oskarżonemu koledze. Weronika wyjawia mu, że jest ktoś, kto może potwierdzić niewinność jej klienta. W tej chwili dostaje telefon od Aleksa. Mężczyzna proponuje jej spotkanie za dwa dni w swoim salonie. Po skończonej rozmowie Denirowski pyta Weronikę, czy jej informator rzeczywiście może wybronić Roberta. Roztocka oznajmia, że prawdopodobnie wskaże jej skorumpowanego policjanta….

Darek potrzebuje 6 tysięcy złotych żeby zapisać się do klubu golfowego – chce zyskać kontakty z bogatymi ludźmi. Samowolnie wypłaca sobie pieniądze z konta kancelarii. Jakiś czas później Olszewska orientuje się, że z firmowego konta zniknęło kilka tysięcy złotych. Z historii transakcji dowiaduje się, że stoi za tym Żbik. Darek oznajmia Olszewskiej, że wypłacił sobie pieniądze akonto przyszłej pensji. Agnieszka z oburzeniem zarzuca mu, że nadużył jej zaufania. Darek zabrania jej mówić do siebie takim tonem. Ostentacyjnie wychodzi z mieszkania.

Żbik, po nocy spędzonej u Anety, nie odbiera telefonów od Olszewskiej. Odkrywa przed młodą kochanką swoje zamiary – chce przejąć kancelarię Agnieszki i liczy, że Aneta mu w tym pomoże. Pyta ją, czy nie ma przypadkiem jakiejś efektownej biżuterii, do której nie jest przywiązana…

Darek skruszony przeprasza Agnieszkę za swoją samowolę. Przyznaje, że powinien był poprosić ją o pieniądze, ale chciał zrobić jej niespodziankę. Wręcza zaskoczonej Agnieszce parę szykownych kolczyków. Olszewska nie potrafi dłużej gniewać się na ukochanego…

Maks odwiedza Ilonę. Kobieta przyjmuje go obojętnie, pogrążona we własnych myślach. Nagle zaczyna szlochać. Wyjaśnia, że terapia nie działa i trzeba zastosować bardziej agresywną metodę leczenia, która jednak może być dla niej zabójcza. Dręczą ją wyrzuty sumienia, że zrobiła tyle złych rzeczy. Płacząc zapewnia, że dla Wiktorka chciała być najlepszą matką i nie wyobraża sobie, że mogłaby go zostawić...

Kinga odwiedza w szpitalu Ilonę i zwierza się jej z kłopotów zawodowych. A sprawa jest bardzo poważna, bo agencja reklamowa, w której pracuje upada!

Jakiś czas później Brzozowska dzwoni do człowieka, którego namiary dostała od Zdybickiej. Nagrywa mu wiadomość na pocztę głosową - oznajmia, że jest dyrektorem kreatywnym agencji reklamowej i ma dla niego propozycję współpracy. Po skończonej rozmowie mówi Michałowi, że podziwia Ilonę za jej niespożytą energię i ma nadzieję, że uda jej się przezwyciężyć chorobę.

Maria kompletnie zawodzi jako opiekunka. Jest przemęczona, zasypia przy Michalince. Joannie puszczają nerwy. Oznajmia mężowi, że nie daje już rady z mamą i prosi go, żeby wynajęli opiekunkę do dziecka. Tłumaczy, że obecna sytuacja może źle się odbić na ich wzajemnych relacjach. Tymczasem Maria wyznaje mężowi, że nie daje rady opiekować się Michasią. Jednak nie wyobraża sobie, że miałaby zawieść dzieci odmawiając im pomocy, której tak potrzebują.

Bogdan odwiedza mamę z zamiarem podziękowania jej za dalszą opiekę nad Michasią. Zmieszany, nie wie jak zacząć. Jest bardzo zaskoczony, kiedy Maria, skruszona i zawstydzona, wyznaje, że nie ma siły dłużej zajmować się małą. Berg oddycha z ulgą…

Wojtek odbiera maila z klinki w Niemczech. Dowiaduje się, że Mania została zakwalifikowana do operacji, która ma się odbyć za miesiąc. Żaneta jednak nie zgadza się na zabieg. Zwraca uwagę na olbrzymie ryzyko, jakie zawsze wiąże się z operacjami na mózgu. Małżonkowie orientują się po chwili, że Mania cały czas przysłuchiwała się ich rozmowie. Dziewczynka ze szczegółami wyobraża sobie, jak musi wyglądać taki zabieg. Jest przerażona. Nie zgadza się na operację.

Kiedy Szulcowa przyprowadza córkę do szkoły, na szkolnym korytarzu dziewczynka nagle dostaje ataku. Obserwujące to dzieci śmieją się z niej…

Szulcowa obwinia męża, że przez niego Mania dostała ataku. Twierdzi, że dziecko zdenerwowało się na myśl o operacji. Wojtek uświadamia żonie, że nie zdoła ochronić córki przed stresem, na który będzie narażona przez całe życie. Żaneta przyznaje, że nie wie, jak pomóc Mani...

podziel się:

Pozostałe wiadomości