Streszczenia

W odcinku 2622
Szulc - 2622  Foto: TVN/Radek Orzeł

Kinga budzi męża i uradowana oznajmia mu, że znalazła świetnego neurochirurga, który operował podobny przypadek do jego. Dodaje, że umówiła już wizytę. Michał nie podziela entuzjazmu żony. Nie wierzy, że ktokolwiek jest w stanie mu pomóc. Kinga załamana przypomina mężowi, że obiecał walczyć o życie. Zapowiada, że nie będzie bezczynnie patrzyła, jak on umiera. Michał ulega w końcu namowom żony. Profesor Sawik przyznaje, że usytuowanie guza jest bardzo niekorzystne. Mimo to gotów jest podjąć się operacji zastrzegając jednak, że jej wynik jest bardzo niepewny. Na pytanie, ile podobnych zabiegów wykonał, odpowiada, że byłaby to jego pierwsza próba usunięcia tak usytuowanego guza. Michał oznajmia, że nie ma zamiaru ryzykować, po czym wychodzi z gabinetu. Kinga wybiega za mężem. Błaga go, żeby dał sobie szansę. Zapewnia, że w razie porażki do końca życia będzie się nim opiekowała. Brzozowski absolutnie nie chce się na to zgodzić.
Kinga jest załamana. Nie może skupić się na pracy. Ze łzami w oczach wyznaje Romie, że jej mąż ma raka mózgu. Zupełnie się rozkleja mówiąc, że Michał nie chce walczyć. Po chwili speszona stwierdza, że nie powinna płakać. Roma jest bardzo poruszona wyznaniem koleżanki…            
Damian dzwoni do Żanety z prośbą, żeby asystowała mu dzisiaj podczas ważnego spotkania. Szulcowa – pomna wczorajszego zdarzenia - waha się, czy zostawić męża samego z dzieckiem. Wojtek zapewnia ją, że tym razem nie będzie żadnych niespodzianek. Żaneta zabrania mu dzisiaj wychodzić z Ludwikiem na spacer.

Podczas przewijania maluszka przejęty tata zauważa niepokojące zmiany na jego skórze. Spanikowany natychmiast dzwoni do żony. Ta jednak ma wyłączony telefon. Szulc zasięga informacji z Internetu. Wkrótce zjawia się Miro. Wojtek przerażony mówi mu, że Ludwiś zachorował na ospę, co może mieć bardzo poważne konsekwencje. Prosi przyjaciela, żeby zawiózł go do szpitala. Miro w pośpiechu pisze na kartce wiadomość dla Żanety. Szulc tymczasem ubiera dziecko obiecując sobie, że tym razem zrobi wszystko jak trzeba. Po przybyciu na izbę przyjęć Wojtek podnosi alarm, że jego synek ma ospę. Tymczasem Żaneta wraca do domu. Nie zastawszy męża wścieka się, że jej nie posłuchał i zabrał dziecko na spacer. Dopiero po chwili zauważa liścik napisany w bardzo niepokojącym tonie. Natychmiast udaje się do szpitala. Na szczęście okazuje się, że dziecko miało po prostu potówki. Lekarz prosi troskliwego tatę, żeby następnym razem nie diagnozował synka przez Internet i nie panikował z byle powodu. Żaneta jest wściekła na Wojtka, że znowu napędził jej stracha...


Honorata wcześnie rano przychodzi odwiedzić męża w szpitalu. Jest dobrej myśli i stara się dodać mu otuchy. Kiedy Roman pyta o brata, przyznaje się, że poprosiła go, żeby wyjechał. Tłumaczy, że Antoni przyjechał do nich tylko dlatego, że musiał uciekać przed bandytami. W złości nazywa go oszustem i bandziorem. Hoffer nagle traci przytomność. Tymczasem Siemieniuk spotyka się z mafioso, który postrzelił jego brata. Oddaje mu część pieniędzy i swoje auto. Nie przejmuje się pogróżkami. Przypomina, że to nie on zaciągnął dług. Nie robi na nim wrażenia, gdy przestępca wyjmuje pistolet ostrzegając, że go zabije, jeśli nie dostanie reszty pieniędzy. Na pytanie, dlaczego w ogóle zdecydował się z nim spotkać, choć wcześniej zarzekał się, że nie odda ani grosza, odpowiada, że teraz ma rodzinę, którą chce chronić. Po rozmowie z lekarzami Kamil mówi Honoracie, że ojciec miał kolejną zapaść. Leśniewska jest zdruzgotana. Obwinia się, że to przez nią Roman zasłabł. Wyjaśnia, że powiedziała mu o Antonim. Tłumaczy, że musiała przekonać męża, że jego brat jest oszustem i przestępcą, który zagraża ich bezpieczeństwu. Roman odzyskuje przytomność. Honorata zapewnia męża, że niebawem wróci całkowicie do zdrowia. Niespodziewanie zjawia się Antoni. Leśniewska nakazuje mu wyjść, lecz Hoffer prosi brata, żeby został. Siemieniuk skruszony przyznaje, że go okłamał. Wyznaje, że był zły, że ojciec go zostawił i wymyślił sobie, że Roman musi za to zapłacić. Zapewnia, że to się zmieniło i pokochał go prawdziwą braterską miłością. Przeprasza za zło, które wyrządził jemu i jego rodzinie. Po chwili zbiera się do wyjścia. Roman zatrzymuje brata...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
W odcinku 2621
Następny artykuł:

W odcinku 2621

tvnpix