Streszczenia

W odcinku 2509
Marta - 2509 

Kinga mówi swoim współpracownikom, że biuro podróży podpisało z agencją umowę na kampanię reklamową. Gratuluje wszystkim, którzy brali udział w przygotowaniu projektu. Dodaje, że na polecenie klienta będą musieli dokonać bardzo poważnych zmian w projekcie. Prosi kolegów, żeby za parę minut byli gotowi do pracy. Na osobności Roma stwierdza, że lepiej nie nadwyrężać cierpliwości szefowej i jak najszybciej udać się do sali konferencyjnej. Wyznaje, że boi się Brzozowskiej, mimo że ta chce sprawiać wrażenie dobrej kumpeli…

Podczas zebrania Kinga rozdaje zespołowi zadania i oznajmia, że muszą odpuścić wszystko inne i jeszcze dziś wprowadzić wszystkie poprawki do projektu. Julek jest niepocieszony, że musi zrezygnować ze swoich planów na wieczór. Stwierdza z goryczą, że jego dziewczyna nie wybaczy mu tego. W trakcie pracy Kinga dostaje telefon od Michała z informacją, że Ignaś rozciął sobie głowę w szkole. Brzozowska  tłumaczy współpracownikom, że z powodu nagłej sytuacji musi ich na chwilę opuścić. Będąc już z synkiem w domu, dostaje telefon od męża – okazuje się, że Michał nie może przyjechać i przejąć opieki nad Ignasiem. Kinga dzwoni do Cypka. Przeprasza, że nie może wrócić do biura – obiecuje być pod telefon i zdalnie służyć pomocą. Cypek zapewnia, że wszystko jest pod kontrolą i, że radzą sobie. Julek jest jednak innego zdania. Psioczy na szefową, przez którą prawdopodobnie rzuci go dziewczyna.

Spełniają się najgorsze przeczucia Julka – jego dziewczyna nie chce słuchać żadnych tłumaczeń. Roma stara się pocieszyć kolegę. Proponuje, że pomoże mu w pracy - może dzięki temu wcześniej wróci do domu i udobruchać ukochaną…

Żbik mówi Marcie, że sędzia odrzucił wniosek o zwolnienie Olafa za kaucją. Stwierdza, że w obecnej sytuacji trudno będzie pomóc Olafowi, zwłaszcza że jedyny świadek mogący oczyścić go z zarzutów, siedzi w psychiatryku.

Marta udaje się do Woźniakowej. Odwołuje się do jej sumienia uświadamiając, że fałszywe oskarżenie jest poważnym grzechem. Kobieta trzyma ją w progu i wydaje się być mocno wystraszona. W pobliżu kręci się jakiś mężczyzna, który cały czas obserwuje dom Woźniakowej. Po dłuższym wahaniu kobieta zgadza się jednak porozmawiać z Martą – jednak nie chce powiedzieć nic, co mogłoby obciążyć Rogalskiego. Konarska uświadamia jej, że wie, iż to jej syn Jarek przysłał film z zajścia. Podejrzewa, że zrobił to, bo ruszyło go sumienie. Dodaje, że rozumie jej strach przed wpływowym i groźnym ojcem Piotra. Woźniakowa obiecuje w końcu, że podczas dzisiejszych odwiedzin u syna, postara się z nim porozmawiać o sprawie. Marta zostawia jej swoją wizytówkę i z nadzieją prosi o telefon.

Niebawem Rogalski nachodzi Woźniakową i udając zatroskanego o los jej syna prosi, żeby go pozdrowiła i kazała mu bardzo na siebie uważać. Wyjaśnia przestraszonej kobiecie, że jeśli teraz Jarek się załamie nerwowo, spędzi w szpitalu długie miesiące, a w najgorszym wypadku zostanie tam już na zawsze. Radzi Woźniakowej, żeby przez najbliższe dni nie odwiedzała syna i dała mu odpocząć, a niebawem na pewno do niej wróci i będą mogli zapomnieć o koszmarze.

Marta z niepokojem czeka na telefon od mamy Jarka. W końcu, nie zważając na protesty Igora, zniecierpliwiona sama do niej dzwoni. Kobieta oznajmia, że nie będzie więcej z nią rozmawiać i prosi Martę, żeby do niej nie dzwoniła…

Wojtek proponuje żonie, żeby po południu wybrali się na trening. Mania prosi rodziców, żeby zabrali ją ze sobą. Ci jednak absolutnie nie zgadzają się na to.

Kiedy Monika dowiaduje się o rajdowych planach Szulców stwierdza, że to wspaniały pomysł - dodaje, że wspólne hobby bardzo zbliża małżonków. Nagle Żaneta dostaje zawrotów głowy i na moment słabnie. Cieślikowa każe jej natychmiast jechać do lekarza i namawia aby jak najszybciej zrobiła badania.

Miro dziękuje Wojtkowi, że zgodzili się z Żanetą pojechać na rajd. Stwierdza, że nikomu innemu nie ufa tak jak im. Szulc wyznaje przyjacielowi, że udział w rajdzie będzie dla nich wspaniałą przygodą i przyjemnością po ostatnich trudnych przejściach. Obiecuje, że zrobią z żoną wszystko, żeby go nie zawieść.

Gdy Żaneta wychodzi  od lekarza, dzwoni do niej Wojtek i przypomina o treningu. Kobieta wydaje się być oszołomiona. Oznajmia, że nie przyjdzie na trening i prosi męża, żeby jak najszybciej wrócił do domu. Gdy jakiś czas później Szulc zjawia się w mieszkaniu, Żaneta ze łzami w oczach oznajmia mu, że jest w ciąży. Wojtek szaleje z radości. Mania jest bardzo szczęśliwa, kiedy dowiaduje się, że w końcu będzie miała rodzeństwo...

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
W odcinku 2508
Następny artykuł:

W odcinku 2508

tvnpix