Streszczenia

W odcinkach 2674 -2677
Iza w szpitalu - 2677  Foto: TVN/Radek Orzeł

Robert dowiaduje się, że jego synek jest bity przez partnera Olgi. Tadeusiak natychmiast zjawia się u byłej żony. Nie słuchając tłumaczeń Andrzeja rusza na niego - wymierza mu kilka mocnych ciosów. Oświadcza Oldze, że zabiera syna do siebie.Kiedy dokobiety dociera, że jej partner bił Stasia wyrzuca Andrzeja z domu… Olga wydzwania do Roberta, lecz ten nie odbiera telefonu. Domyśla się, że była żona na pewno chce, by Staś do niej wrócił. Nie pozwoli, żeby syn mieszkał pod jednym dachem z sadystą. Weronika tłumaczy mu, że Olga ma na pewno straszne wyrzuty sumienia i nie powinien karać jej podwójnie. Robert przychodzi wieczorem do byłej żony. Olga jest bardzo zawiedziona, że nie przyprowadził ze sobą syna. Tłumaczy, że pozbyła się Andrzeja i nie ma już zagrożenia. Tadeusiak przypomina żonie, że zabrała mu dziecko, gdy miał ze sobą problemy. Uważa, że dobrze zrobiła, bo dzięki temu miał czas, by przemyśleć swoje postępowanie i poprawić się. Dlatego chce, żeby teraz na jakiś czas Staszek został u niego…

Hebel jest dumny - załatwił Sandrze i Michelowi występ z gwiazdą pop, Nataszą. Młodzi są zachwyceni. Jednak kiedy przychodzą na próbę okazuje się, że nie wszystko wygląda tak, jak przedstawił im menadżer. W końcu jednak kapryśna gwiazda łaskawie zgadza się, żeby młodzi artyści pokazali co potrafią. Ich krótki występ na wszystkich robi wrażenie - zagrają jako jej suport. W dniu koncertu u Sandry i Michela zjawia się Natasza. Prosi Gawriłowa, żeby na dzisiejszym koncercie zastąpił jej klawiszowca. Michel z radością przystaje na propozycję. Wieczorem Sandra obserwuje, jak podczas koncertu Natasza niebezpiecznie skraca dystans z jej ukochanym… Michel musi dać odpowiedź Nataszy, czy na stałe zostanie członkiem jej zespołu. Sandra ma z tym duży problem. Niespodziewanie gwiazda zjawia się u niej i  proponuje, żeby śpiewała u niej w chórkach. Uważa, że ma świetny głos. Michel jest bardzo szczęśliwy, kiedy dowiaduje się, że żona będzie śpiewała z Nataszą i razem pojadą w trasę koncertową. Natasza stwierdza, że nie miałaby serca rozdzielać tak kochającego się małżeństwa...

Ostrowski jest wściekły – Ewa odrzuciła jego oświadczyny! Hofferowa też jest zła – ma pretensje do matki, że wtrąca się w jej życie. Po południu Arek zaprasza ukochaną do restauracji. Przeprasza, że oświadczył się jej w tak niezręczny sposób. Ewa stwierdza, że został do tego zmuszony, więc nic dziwnego, że tak to wyszło. Niespodziewanie Ostrowski wstaje i prosi ją do tańca. Wzruszony wyznaje Ewie, że bardzo ją kocha i nie może bez niej żyć. Wręcza ukochanej pierścionek i prosi ją o rękę. Hofferowa – zaskoczona lecz szczęśliwa - przyjmuje oświadczyny...

Sylwia przychodzi do córki do szpitala. Błaga Ulę, żeby jej przebaczyła. Mówi, że skończyła z piciem i bardzo się stara poprawić. Po chwili zjawia się Zuza i wyprasza Ligocką. Sylwia tłumaczy, że jest matką Uli i ma prawo ją odwiedzić. Dziewczynka ze złością oznajmia, że jej mamą jest Zuza i innej nie potrzebuje. Kiedy dziecko dowiaduje się, że dziś wychodzi ze szpitala jest bardzo szczęśliwe. W domu czekają na nią dziadkowie i cala masa prezentów od bliskich. Zuza wyznaje mężowi, że Sylwia była w szpitalu u Uli. Wzruszona relacjonuje, co dziecko jej powiedziało. Kamil przyznaje, że Zuza jest jedyną, prawdziwą mamą ich córki...

Marek i Danuta spotykają się w obecności swoich adwokatów. Oboje wydają się zagubieni i z niesmakiem przysłuchują się, jak ich przedstawiciele skaczą sobie do gardeł, wytykając przewiny drugiej strony i próbując wyrwać jak największą część majątku dla swoich klientów. W końcu Zimiński nie wytrzymuje i prosi żonę, żeby porozmawiali na osobności. Danuta pozbawia go złudzeń – już nigdy nie będą razem. Marek zrezygnowany oznajmia, że nie będzie robił problemów. Przystaje na wszystkie żądania Danuty. Zimiński odwozi Natalię do szkoły rodzenia. Oznajmia, że nie może jej towarzyszyć. Kobieta kwituje to żartobliwie, ale z wyraźnym zawodem. Po chwili pyta, czy Marek chciałby być obecny podczas porodu. Zapewnia, że wcale nie chce go naciskać. Wieczorem Zimiński przychodzi do Natalii i mówi jej, że chce być przy porodzie. Popławska ostrzega, że to może nie być przyjemne doświadczenie. Przyznaje, że sama się boi. Marek przytula ją zapewnia, że będzie przy niej i dopilnuje, by wszystko przebiegło pomyślnie.

Iza dzwoni do Jerzego i pyta kiedy wrócą z Zakopanego – tęskni się za córeczką. Kiedy dowiaduje się, że mąż nie ma zamiaru przyjeżdżać do Warszawy, natychmiast wsiada do samochodu. Podczas jazdy nagle słabnie za kierownicą. Iza odzyskuje przytomność w szpitalu. Dowiaduje się, że miała zawał. W szpitalu zjawia się Jerzy z Klementynką.  Jerzemu robi się bardzo przykro, gdy dowiaduje się, że żona uległa wypadkowi jadąc do niego i córki. Obiecuje, że już będą razem. Klementynka powtarza mamie co mówił tata wujkowi Kamilowi - że wzięła na siebie zbyt wiele i jej serce się zbuntowało. Izabela zapewnia córeczkę, że wraca już do zdrowia. Z dużym dystansem odnosi się do męża, któremu ma za złe, że potraktował ją tak bezwzględnie. Wydaje się ignorować stan swojego zdrowia. Chce wiedzieć, jak przebiega śledztwo. Zniecierpliwiona pyta, kiedy wreszcie będzie mogła opuścić szpital i zająć się interesami. Jerzy jest bardzo zirytowany zachowaniem żony.  Nie wie, jak przemówić jej do rozsądku. Na osobności wyznaje Maksowi, że ostatnio trudno mu dogadać się z jego mamą. Brzozowski mówi mu, że mama bardzo przeżyła ich rozstanie i, choć nie daje tego po sobie poznać, jest jej wstyd, że dała się wciągnąć w aferę. Dudek nie wierzy, że czegoś ją to nauczyło.

Smolny znajduje dla Kuby korepetytorkę z matematyki. Kiedy młody Brzozowski widzi piękną studentkę, aż siada z wrażenia. Niespodziewanie na Wspólnej zjawia się była żona Smolnego, która od progu robi mu wyrzuty, że dał Przemkowi pieniądze. Pokazuje mu list od Przemka, w którym ten pisze, że wyjeżdża do Krakowa lub Gdańska i wróci, jak skończą mu się pieniądze od ojca. Smolny przyznaje, że postąpił lekkomyślnie. Zapewnia, że nie zostawi tak tego i rozmówi się z synem.

Do Anastazji przychodzi dziewczyna Joachima - oświadcza, że nie chce go znać! Anastazja postanawia walczyć o przyszłość brata - podczas widzenia z Joachimem wyznaje mu, że ma zamiar zeznawać przeciwko Cząbrowi. Przyznaje, że nie będzie to dla niej łatwe, ale zrobi to dla niego. Tomek zwraca się do Smolnego z prośbą, by pozwolił mu opublikować w swoim piśmie artykuł o Cząbrze. Zapewnia, że ma świadka, który go nie wystawi. Krzysztof zgadza się dać mu szansę. Przypomina, że przed opublikowaniem artykułu chłopak musi zebrać rzetelny materiał dowodowy. Żbik wypróbowuje z Anastazją jej wystąpienie przed sądem. Zadaje bardzo niewygodne pytania, czym niemal doprowadza dziewczynę do płaczu. Tomek wraca do domu i słyszy rozmowę swojej dziewczyny z adwokatem. Darek pyta Anastazję, dlaczego posłusznie wykonywała polecenia biznesmena, zamiast się zbuntować. Dziewczyna wyznaje w końcu, że Cząber czasami nagrywał ją podczas seksu i bała się, że z zemsty upubliczni te filmy. Tomek, zszokowany tym co usłyszał, bez słowa wychodzi z mieszkania…

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Pomoc | Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
W odcinku 2677
Następny artykuł:

W odcinku 2677

tvnpix